Ognisko w Warszawie – Parafia św. Pallottiego, ul. Skaryszewska 12

Parafia
Centrum Pomocy Duchowej - ul. Skaryszewska 12 (wejście od ul. Lubelskiej) - spotkania Ogniska Sychar Pallotyńskie Centrum Pomocy Duchowej, przy ul. Skaryszewskiej 12 w Warszawie (wejście schodkami w dół od ul. Lubelskiej) – spotkania w następujące poniedziałki:pierwszy, drugi (spotkanie z psychologiem - oprócz lipca i sierpnia) i czwarty poniedziałek miesiąca.
Spotkania rozpoczynają się o godz. 19:00. Poprzedzone są Mszą św. w kościele o godz. 18:00. SERDECZNIE ZAPRASZAMY.
Opiekunem duchowym Ogniska jest ks. Przemysław Krawiec SAC.
Pallotyńskie Centrum Pomocy Duchowej >>>
Parafia św. Wincentego Pallottiego >>>
Stowarzyszenie OPP
program do pit - darmowy

Miesięczne archiwum: Lipiec 2017

W spotkaniu Ogniska SYCHAR na Skaryszewskiej w dniu 24 lipca 2017 r. wzięło udział 9 osób:  Natalia, Jola, Dorota, Grzegorz, Andrzej, Ula, Ania, Małgosia, Andrzej. Temat spotkania: „Przekonaj mnie, że dobrze być tobą”. Mówiliśmy o cechach pozytywnych swoich i współmałżonka. Nawiązaliśmy do 5 języków miłości wg książki Gary Chapmana „Sztuka wyrażania miłości w małżeństwie”. Nie wystarczy kochać, trzeba jeszcze wiedzieć, jak kochać, jak miłość wyrażać. Autor książki pisze o 5 językach (sposobach) wyrażania miłości:
1. Afirmacja (słowa uznania, szacunku, komplementy);
2. Czas (robienie czegoś razem, słuchanie);
3. Pomoc;
4. Dotyk (kontakt fizyczny, przytulanie);
5. Prezent.
Wyrażanie miłości powinno być adekwatne do oczekiwań drugiego człowieka. Zadaniem każdego z nas jest rozpoznać, który z tych języków miłości jest dla nas najważniejszy, który z nich najważniejszy jest dla męża, żony, teściowej, dziecka… – dla tych ludzi, których Pan Bóg postawił na naszej drodze, abyśmy ich kochali w ten, a nie inny sposób, tak aby czuli się kochani. Jaki język miłości jest dla ciebie najważniejszy? Czy kochasz swojego/ją męża/żonę tak, że on/ona czuje się przez ciebie kochany/a? Czy wyrażasz swoją miłość w ich języku, który dla nich jest pierwszym, najważniejszym językiem miłości? Czy znasz języki miłości męża/żony, teściowej, dziecka…?

ZAPRASZAMY na najbliższe spotkanie Ogniska w czwartek 10 sierpnia br. o godz. 19.00 w Centrum Pomocy Duchowej przy ul. Skaryszewskiej 12 (wejście schodkami w dół od ul. Lubelskiej). Przed spotkaniem Msza św. o godz. 18.00 w w kościele przy Skaryszewskiej.

W spotkaniu Ogniska SYCHAR na Skaryszewskiej w dniu 10 lipca 2017 r. wzięło udział 13 osób:  Zenon, Andrzej, Jola, Renata, Krzysztof, Darek, Grażyna, Andrzej, Paulina, Ania, Paulina, Edyta, Małgosia.

Spotkanie poprowadził Zenon.

Przedmiotem naszych rozważań były refleksje nad skutkami rozwodu w odniesieniu do zaprezentowanego jednego z rozdziałów książki Gary Chapmana   „Jak ocalić małżeństwo. Rozwiązania, które przynosi miłość” (Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2006).

Współczesne pokolenie, jak twierdzi Gary Chapman, można nazwać społeczeństwem „rzeczy wyrzucanych”. Ten nawyk przeniósł się na pole relacji małżeńskich. Jeśli małżonkowie nie są już ze sobą szczęśliwi i przeżywają trudny okres, wielu z nich uznaje, że należy  zerwać związek i nawiązać nową relację. Swoiste „wyrzucanie małżeństwa” stało się już w ostatnich dekadach ubiegłego wieku zjawiskiem powszechnym i ciągle przybiera na sile.

Jednak – podkreśla Chapman – nie można pozbyć się małżonka tak łatwo, jak się wyrzuca zły towar. Współmałżonek nie jest towarem, lecz osobą – istotą posiadającą uczucia, osobowość, pragnienia i frustracje. Rozwód staje się bardzo bolesnym doświadczeniem.

W rozdziale „Po rozwodzie” Chapman omawia wyniki badań Judith S. Wallerstein,  kierującej nawiększym w USA ośrodkiem dla osób rozwiedzionych.

Judith S. Wallerstein rozpoczęła swoje badania z powszechnie przyjętym założeniem, że rozwód jest bolesnym, ale krótkotrwałym doświadczeniem, które prowadzi do długotrwałego stanu szczęścia.

Wyniki badań zdecydowanie zaprzeczyły temu przekonaniu. Rozwód zostawia w psychice małżonków trwałe blizny. Ból z powodu zerwania związku nosimy przez całe życie. Co więcej, rozwód wywiera w psychice dzieci także trwały emocjonalny ślad.

Nadzieja na nowy, szczęśliwy związek małżeński okazuje się złudna. Wallerstein wykazała w swych badaniach, że gdy w pierwszym małżeństwie wskaźnik rozwodów wynosi 40%, to w drugim wynosi już 60%, a w trzecim aż 75%. Szanse stworzenia udanej relacji maleją w każdym kolejnym związku.  Rozwód uwalnia od pewnych nacisków, ale jednocześnie stwarza mnóstwo nowych…

Chapman, podsumowując wyniki badań Judith S. Wallerstein, podkreśla, że skutki rozwodu kładą się cieniem na całe późniejsze życie, a upływ czasu nie usuwa  blizn w psychice. „Ponieważ małżeństwo jest wyjątkowym związkiem dwojga ludzi, który łączy się  z głęboką więzią emocjonalną pomiędzy mężem a żoną (przynajmniej w pewnej fazie ich relacji, ponieważ przez pewien czas dzielili ze sobą życie) , nie można „odejść, nie odczuwając bólu”. Dobre i złe wspomnienia z przeszłości towarzyszą człowiekowi do końca życia, zaś problemy pozostaną niezależnie od  kontaktu, jaki byli małżonkowie będą mieli ze sobą w przyszłości”. Autor używa określenia, skrótu „byli małżonkowie” dla zobrazowania sytuacji, ale my świadomi naszej wiary katolicy wiemy, że aktualnym małżonkiem jest się do końca życia małżonków i zwrot ten w odniesieniu do sakramentalnych małżonków jest mylący. Polecamy wykład na ten temat Alicji Zagrodzkiej – www.kul.sychar.org .

Nie godzimy się na rozwód, bo kochamy naszych współmałżonków i mamy oparcie w Bogu, który będąc autorem małżeństwa jako najlepszego i nierozerwalnego związku mężczyzny i kobiety, jest w nim stale obecny poprzez sakrament małżeństwa. Badania Judith S. Wallerstein i analizy Gary Chapmana pokazują, że nasze przekonanie serca i głębokie przekonanie religijne można dopełnić wynikami badań naukowych z obszaru  psychologii.

Kronika